niedziela, 10 czerwca 2018

Czekoladownik w turkusie - foto kurs


Witajcie serdecznie:)

Niewielkie upominki (z okazji, i bez okazji) są zawsze miłym gestem. Warto mieć gdzieś na podorędziu choćby czekoladownik,
bo nigdy nie wiadomo kiedy pojawi się okazja, by wręczyć słodką niespodziankę :) Dlatego chciałabym
zaprezentować Wam foto kurs na otwierany książkowo czekoladownik. Stworzenie go nie jest trudne (zwłaszcza, gdy posiadamy gotową bazę), ilość umieszczonych ozdób jest niewielka, nie przytłacza,
przez to jest lekki i przyjemny w wykonaniu i odbiorze.
Kurs ten znajdziecie także na blogu Filigranki, gdzie mam przyjemność inspirować.



Tak będzie wyglądał efekt końcowy

ZACZYNAMY! :)

Postawiłam na połączenie lekkich, delikatnych barw - turkusu i bieli, z niewielką ilością brązu.
Użyłam papierów Lemoncraft - kolekcja "Yesterday" (arkusz 01, 06).

1) Po zmierzeniu bazy przygotowałam odpowiedniej wielkości arkusze - do obklejenia na zewnątrz oraz w środku.
     Tu należy zachować precyzję, by arkusze były równo wycięte.



2) Czekoladownik będzie zawiązywany wstążką - nie jest to konieczne, ale dzięki temu będzie ładnie zamknięty. 
Wstążkę przyklejam wraz z papierami, w taki sposób, by na grzbiecie opakowania była widoczna tasiemka. Natomiast pozostała część tasiemki jest przyklejona pod papierami, które stanowią przód i tył opakowania.

Poniżej rozłożona baza - przód oraz tył 

Środek bazy
Jak widzicie pozostawiłam nieoklejoną jedną z części bazy - po sklejeniu bazy w całość ta część nie będzie widoczna, 
więc oklejanie moim zdaniem jest zbędne.
3) Czas na ozdabianie przodu. Zdecydowałam się ozdobić go dwoma rozdartymi papierami - dodatkowo ich brzegi wystrzępiłam ostrzem nożyczek.  Pod nimi umieściłam bawełnianą białą koronkę, a same papiery przykleiłam na taśmie piankowej (równie dobrze można użyć kosteczek dystansowych lub odpadków po tekturkach). Chciałam, by warstwy były dobrze widoczne, stąd zastosowanie wyższego podklejenia.

4)  Praca z tekturkami. Stanowią one przyjemny w odbiorze element, sprawiają, że praca jest ciekawa. Ponadto tekturki można w różnoraki sposób ozdabiać (malować, postarzać, rozświetlać), co jest dodatkowym wizualnym atutem takiej pracy - bardzo lubię tworzyć metamorfozy tekturkowych przydasi. Wykorzystałam dwie serwetki koronkowe. Wybieliłam je białym gesso, spryskałam turkusową i brązową mgiełką. Nastepnie pomalowałam miejscami bezbarwną pastą pękającą, a po jej wyschnięciu brązowym mieniącym woskiem.
Jedną z serwetek umieściłam na zewnątrz, a drugą wewnątrz czekoladownika - ale o tym nieco później.

5) Przyklejam serwetkę i tworzę kompozycję kwiatową (u mnie z niewielką ilością pręcików kwiatowych i małych listeczków).
W środku serwetki przykleiłam szklany kaboszon z zegarem, oraz dwa małe kaboszonki na tle.

6) Środek czekoladownika po sklejeniu jest nieco ubogi, dlatego uznałam, że dobrze będzie dodać jakiś element dekoracyjny. Drugą serwetkę rozcięłam na pół, i przykleiłam na przeciwstawnych stronach. 


Serwetkę posmarowałam klejem jedynie w jej górnej części, by mieć pod nią przestrzeń 
na umieszczenie karteczki - bileciku z życzeniami.





Czekoladownik gotowy! 
Wystarczy teraz wręczyć go komuś przy najbliższej okazji...nie zapominając oczywiście o włożeniu do środka czekolady :)

Mam nadzieję, że moim foto kursem natchnęłam Was do działania. 
Jeśli dotąd nie mieliście okazji wykonać tego typu opakowania, to zachęcam serdecznie :)





2 komentarze:

  1. Bardzo przyjemna praca i fajny kurs :) Podoba mi się kolorystyka i dobór dekoracji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu :) Przyznam, że zaraziłam się taką kolorystyką i coraz jej więcej u mnie... Uściski :)

      Usuń

Dziękuję pięknie za odwiedziny i za każdy pozostawiony wpis :)